
Kilka słów wstępu:
Zacznę od wyjaśnienia, że są to soczewki tylko dla osób po 40 roku życia. A to dla tego, że mniej więcej w tym wieku każdy człowiek zauważa, że zaczyna gorzej widzieć przedmioty, które są umiejscowione blisko niego. Jest to wynik „zużywającej” się akomodacji, czyli naszego ludzkiego „zooma” wewnątrz gałki ocznej . I niestety okazuje się, że od tego wieku zaczynamy potrzebować na każdą odległość innej mocy soczewki. A więc by chodzić po ulicy, prowadzić samochód, oglądać telewizję, itp. potrzebujemy jednych okulary do dali. By widzieć wyraźnie przedmioty bliskie (czyli np. czytanie, szycie, majsterkowanie) potrzebujemy drugich okularów do bliży. A i przydałaby się trzecie okulary do komputera, odczytania nawigacji w samochodzie i innych odległości pośrednich. Ten problem rozwiązują soczewki progresywne, gdyż posiadają one w sobie 3 strefy: do dali, do odległości pośrednich i do bliży. Pokazuje to dobrze obrazek poniżej:

Działa to bardzo naturalnie, bo jak patrzymy w dal to taki naprawdę korzystamy z górnej części okularów, a tam właśnie są zlokalizowane strefy widzenia dali. Jak chcemy coś przeczytać to zerkamy przez dolną część okularów, a tam jest właśnie ulokowana nasza moc potrzebna do widzenia bliży. Gdy natomiast chcemy patrzeć w monitor komputera stacjonarnego to patrzymy przez środkową część okularów. Czyli te soczewki to fantastyczny sposób, by znowu widzieć wyraźnie na każdą odległość.
I jeszcze jeden obrazek, który zastąpi tysiąc słów i pomoże zrozumieć, w jaki sposób ta moc się zmienia:

Wyglądają jak normalne soczewki. A więc na ich powierzchni nie ma żadnych kreseczek, czy półkola (znajduje się to na soczewkach dwuogniskowych). Moc w tych obszarach zmienia się w sposób płynny, niewidoczny.
Patrząc przez te szkła należy korzystać z obszaru soczewki zaznaczonego kolorem na obrazku powyżej wykonując mikro ruchy głową góra-dół. W obszarach zaznaczonych na szaro obiekty będą się rozmazywać. W soczewkach standartowych to rozmycie będzie większe a obszar wyraźnego widzenia węższy. W lepszych soczewkach progresywnych zniekształcenia będą mniejsze, a obszar komfortowego widzenia szerszy.
Trzeba mieć świadomość, że okulary z soczewkami progresywnymi są jakby szyte na oczy danego użytkownika. Tylko on będzie w nich widzieć wyraźnie i czuć się komfortowo. Inna osoba nawet z taką sama wadą oczu już nie. Można je wyposażyć w opcję fotochromową (ściemniają się na zewnątrz, wewnątrz pomieszczeń są jasne), w powłoki przeciwko falom niebieskim, oraz w stałe przyciemnienie (cały czas są ciemne).
Zachowania w progresach:
Zaczynając korzystać z okularów progresywnych trzeba pamiętać, że w soczewkach progresywnych widzi się nieco inaczej, niż w tradycyjnych soczewkach jednoogniskowych, dlatego trzeba się przyzwyczaić do nowego sposobu patrzenia. Trwa to od kilku minut do kilku dni. Chodzi o to, że trzeba sobie wyrobić nowe nawyki polegające na tym, że:
- trzeba więcej ruszać głową w pionie (delikatne ruchy głową góra-dół), by trafić w obszar, w którym będziemy widzieć wyraźnie na daną odległość. Należy „złapać” ostrość w zależności na jaką odległość patrzymy. Czyli w zależności od odległości do obserwowanego przedmiotu jego ostry obraz uzyskuje się poprzez spokojne pionowe ruchy głową;
- chcąc coś przeczytać należy głowę nieco podnieść (nie spuszczać głowy),a obserwowany tekst przysunąć bliżej klatki piersiowej;
- chcąc coś zobaczyć co jest umiejscowione z boku trzeba mocniej odwrócić głowę, a nie zerkać kątem oka, czyli żeby spojrzeć np. w prawo trzeba skręcić całą głowę w tym kierunku, a nie tylko oczy;
- moc w tych soczewkach zmienia się w sposób płynny i niewidoczny, czyli musimy zwracać uwagę przez jaką część soczewki patrzymy (na początku, później to odbywa się automatycznie);
- należy uważać przy schodzeniu po schodach, przy wysiadaniu z tramwaju, czy autobusu. Wówczas trzeba mocno schylić głowę, by nie patrzeć przez obszar do bliży!
- soczewki te posiadają węższe pola widzenia niż w przypadku okularów z soczewkami jednoogniskowymi, czyli widzi się wyraźnie na każdą odległość, ale w okrojonych obszarach bocznych.
Rodzaje progresów:
Trzeba wiedzieć, że mamy soczewki progresywne o prostych konstrukcjach i soczewki progresywne, do produkcji których wykorzystano dużo bardziej zaawansowane technologie. Jedne i drugie są szkłami progresywnymi, jedne i drugie umożliwiają widzenie na każdą odległość, ale te prostsze mają wąskie obszary widzenia, trudniej się do nich przyzwyczaić i dają mały komfort widzenia. Patrząc poza obszarami wyraźnego widzenia obraz się rozmywa i zakrzywia. Ma początku bardzo to przeszkadza a nawet denerwuje.
Zaawansowane technologicznie soczewki progresywne uwzględniają więcej anatomicznych detali użytkownika, są jakby szyte na jego miarę i zapewniają znacznie szersze obszary widzenia wyraźnego. A skoro przez takie okulary widzimy więcej, mniej się kołysze, buja i rozmazuje po bokach to komfort widzenia i samopoczucia jest znacznie większy. I do wyboru takich spersonalizowanych soczewek Państwa szczerze zachęcam.
Oczywiście wśród soczewek wieloogniskowych mamy kilka stopni zaawansowania. Mamy szkła progresywne o wąskich obszarach widzenia (co pokazuje rysunek nr 1 poniżej). W nich widzi się dal, obszary pośrednie i bliż, ale jakby przez dziurkę od klucza. Takie wąskie widzenia jest niewygodne i dla wielu nawet denerwujące. Jedyną zaletą tych szkieł o prostych konstrukcjach jest dużo niższa cena.
Typując nieco wyższy poziom zaawansowania szkieł progresywnych widzi się jak na obrazku nr 2 poniżej. Cena nieco wzrasta.
Wybierając jeszcze lepsze soczewki progresywne zapewnimy sobie jeszcze szersze i stabilniejsze widzenie (obrazek nr 3 poniżej) i warto dopłacić kilkaset złotych do takiego lepszego widzenia.
Decydując się na soczewki z najszerszymi polami widzenia zapewnimy sobie najlepszy, najbardziej komfortowy, najspokojniejszy, najstabilniejszy sposób widzenia, jaki zapewnia ludzka technologia. Są one znaczenie droższe od najprostszych progresów, ale wyraźne i komfortowe widzenia jest przecież najważniejsze. Trzeba pamietać, że do tych soczewek też trzeba będzie się przyzwyczaić, ale będzie to trwać znacznie krócej i łatwiej niż w przypadku słabszych technologicznie szkieł wieloogniskowych.

Tak to już jest
Okulary z soczewkami progresywnymi, nawet tymi najlepszymi nie przywrócą nam niestety sposobu widzenia, gdy mieliśmy lat 20. Z żalem muszę Państwa uświadomić, że tamte czasy już nie wrócą. Tak wygląda natura człowieka. Te okulary są tylko pomocą optyczna. Przywrócą nam wyraźne widzenie na każda odległość, tylko w nieco inny, zawężony sposób. I póki co jest to najlepsze rozwiązanie jaką ludzkość wymyśliła, by poradzić sobie z prezbiopią (starczowzrocznością). Po przyzwyczajeniu się do tych okularów przestaje się obraz kołysać, bujać i rozmazywać po bokach. Stają się one naszymi drugimi oczami i już nie wyobrażamy już sobie życia bez nich🤓
By poradzić sobie z tą przypadłością (bo to nie jest choroba) można jeszcze spróbować użytkować soczewki kontaktowe progresywne (tzw. multifokalne), ale one nie zapewnią tak wyraźnego widzenia w każdych (zwłaszcza w ciemniejszych) warunkach oświetlenia.
Niestety także operacje na oczach nie dadzą wystarczającego efektu. W dal widzenie będzie dobre, czytanie większego druku w miarę, ale będzie problem chcąc przeczytać mały druk.
Tym bardziej namawiam do wyboru soczewek progresywnych najbardziej zaawansowanych, które dają najszersze pola widzenia i najbardziej przywracają nam najlepsze widzenie. A zwłaszcza, że u mnie są rabaty większe niż Media Marku:)
Jeszcze więcej o rodzajach soczewek progresywnych piszę w moim Poradniku o Okularach
A o cenach progresów piszę w innym wpisie -> tutaj
